Potymeś mię smutnego nagle odbieżała336

I wszytki moje z sobą pociechy zabrała.

Wzięłaś mi, zgoła mówiąc337, dusze połowicę338,

Ostatek przy mnie został na wieczną tesknicę339.

Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie,

A na nim tę nieszczesną pamiątkę340 wydróżcie341:

ORSZULA KOCHANOWSKA TU LEŻY, KOCHANIE342

OJCOWE ALBO RACZEJ PŁACZ I NARZEKANIE.

OPAKEŚ TO, NIEBACZNA343 ŚMIERCI, UDZIAŁAŁA344:

NIE JAĆ ONEJ, ALE MNIE ONA PŁAKAĆ MIAŁA.