Wziąwszy karacenę7 na się,

Tarcz i szablę jako brzytwę,

Stoczyłem z Miłością bitwę.

Ona ku mnie ciągnie rogi8,

A ja co nadalej w nogi.

A gdy wszytkich strzał pozbyła,

Sama się w bełt9 obróciła

I prosto mi w serce wpadła,

A mnie zaraz moc odpadła.

Próżno tedy noszę zbroję,