— Señor Busqueros, jego eminencja polecił mi, aby m zaprosił cię na obiad i o ile mi się zdaje, po obiedzie chce nawet z tobą pomówić. Uprzedzam cię jednak, señor, abyś w takim razie zbyt nie przedłużał rozmowy, gdyż jego eminencja dużo je i następnie od snu wstrzymać się nie może.
Podziękowałem marszałkowi za przyjacielską radę i zostałem na obiedzie wraz z kilkunastoma innymi współbiesiadnikami. Kardynał prawie sam zjadł całego szczupaka. Po obiedzie kazał mnie przywołać do swego gabinetu:
— No cóż, señor don Busqueros — rzekł — nie dowiedziałżeś się w tych dniach czego zajmującego?
Zapytanie kardynała mocno mnie zmieszało, gdyż w istocie ani tego dnia, ani poprzednich nic nie odkryłem zajmującego. Zastanowiwszy się jednak przez chwilę, odpowiedziałem:
— Wasza eminencjo, w tych dniach dowiedziałem się o istnieniu dziecięcia z krwi austriackiej.
Kardynał nadzwyczajnie się zdziwił.
— Tak jest — dodałem — wasza eminencja przypomina sobie, że książę Avila połączony był tajemnym związkiem z infantką Beatrycze. Pozostała po nim z tego związku córka imieniem Leonora, która poszła za mąż i miała dziecię. Leonora umarła, pochowano w klasztorze urszulanek. Widziałem jej nagrobek, który później znikł bez śladu.
— To będzie mogło wielce zaszkodzić Avilom i Sorrientom — rzekł kardynał.
Jego eminencja byłby może więcej mówił, ale szczupak przyśpieszył chwilę snu, uznałem więc za stosowne wynieść się. Wszystko to działo się przed trzema tygodniami. W istocie, kochany pasierbie, nie ma już tam nagrobka, gdzie go wprzódy widziałem. Przecież wyraźnie na nim czytałem: „Tu leży Leonora Avadoro”. Wstrzymałem się od wymienienia cię przed jego eminencją nie dlatego, abym chciał dochować ci tajemnicy, ale że na później odłożyłem to doniesienie.
Lekarz, towarzyszący mi na przechadzce, oddalił się był o kilka kroków. Nagle spostrzegł, że blednę jestem bliski postradania przytomności. Powiedział Busquerowi, że obowiązek jego zmusza go do przerwania rozmowy i odprowadzenia mnie do domu. Wróciłem więc. Lekarz przepisał mi chłodzący napój i kazał przymykać okiennice. Naówczas oddałem się rozmyślaniom; niektóre uwagi upokorzyły mnie do najwyższego stopnia.