Zresztą należałem do wszystkich miejscowych towarzystw i uczestniczyłem w zebraniach i poczynaniach społecznych, mających na celu podniesienie oświaty, dobrobytu, obyczajów itp. Bywałem członkiem Rady Powiatowej i Rady Szkolnej miejscowej od chwili jej powstania przez lat czterdzieści.
Rozdział X
Udział w życiu obywatelskim. Dorobek gminny od roku 1867. Kasa oszczędności i pożyczek w Tarnobrzegu. Towarzystwo Przemysłowo-Handlowe „Bazar”. Inne towarzystwa i instytucje w Tarnobrzegu. Pomnik Bartosza Głowackiego. Koronacja obrazu Najśw. Marii Panny Dzikowskiej. Dar narodowy dla poety Ferdynanda Kurasia. Wspomnienia o ludziach.
Prócz własnych spraw domowych spełniałem zawsze i dotychczas spełniam w miarę możności różne obowiązki obywatelskie i sprawy publiczne interesowały mnie zawsze nie mniej jak moje osobiste, najwięcej zaś czasu poświęciłem życiu gminnemu, w którym biorę udział (przeważnie jako wójt) od pół wieku przeszło, tj. od czasu zaprowadzenia nowego samorządu gminnego.
*
Nie będzie to może pozbawione wartości, gdy przedstawię pokrótce, co dotychczas w czasie tego nowego samorządu dało się w gminie naszej zrobić, jaki jest postęp w gospodarce gminnej. Nie jest ona bynajmniej wzorową, bo w obecnych warunkach, kiedy gminy cierpią na brak środków pieniężnych i ludzi z poczuciem obywatelskim, nie ma pewnie w całym kraju gminy wzorowej, jednakże dał się u nas przeprowadzić szereg prac i urządzeń, uznanych tu przez ogół mieszkańców za dobre i użyteczne, co i inne gminy mogłyby z pożytkiem u siebie począć, o ile nie mają tego dotychczas.
Z dorobku gminnego w Dzikowie w ostatnich dziesiątkach lat na wzmiankę zasługuje dom gminny, kasa gminna, rzeźnia, pastwisko, drogi, cegielnia gminna i parę innych spraw.
W jednym z domów gminnych mieści się Urząd Gminny. Przedtem posiedzenia Rady gminnej odbywały się u wójta i całe urzędowanie gminne w izbie u wójta miało miejsce. Z lada sprawą nachodzono wójta w domu, kiedy się komu podobało, a żandarm zachodził „po pieczątkę” nawet w nocy, budził wójta i przy tym cały dom. Obecnie na to wszystko przeznaczony dom, czyli kancelaria gminna znajdująca się w dogodnym dla wszystkich punkcie.
Kasa pożyczkowa gminna w Dzikowie jedną z pierwszych w powiecie tarnobrzeskim. Powstała ona z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży 300 sztuk drzewa z lasu gminnego, otrzymanego po uregulowaniu serwitutu. Byli tacy, którzy chcieli pieniądze te rozdzielić zaraz między mieszkańców gminy, czemu się jednak stanowczo oparłem. Kapitał zakładowy wynosił 2150 koron, a z końcem roku 1910 stan kasy wynosił 12 322 koron 21 halerzy205; jest także kasa ogniotrwała. Pożyczkę na potrzeby gospodarskie otrzymuje się — o ile są pieniądze w kasie — bez wielkich zachodów, spłata jest w ratach półrocznych i niewielki procent (6 procent).
Co do rzeźni gminnej, to o założenie jej długo walczyłem ze starostwem, aż przez Namiestnictwo ledwie koncesję na nią otrzymaliśmy. Gmina tarnobrzeska bowiem, złożona przeważnie z Żydów, mając po swej stronie starostwo, różne zarzuty czyniła i wszelkich sił dokładała, ażeby do założenia rzeźni w Dzikowie nie dopuścić: chodziło o to, żeby rzeźnicy tarnobrzescy (Żydzi) nie mieli konkurencji ze strony sąsiedniej gminy. Po uzyskaniu wreszcie koncesji i postawieniu odpowiednich budynków na rzeźnię i jatki gmina miała przez kilkanaście lat ładny dochód, który w ostatnich latach wynosił 900 koron rocznie, a mieszkańcy bliżej i taniej mięso.