Dla powiatu szczególnie zasłużony jest Zbigniew Horodyński ze Zbydniowa, długoletni marszałek, który przyczynił się wybitnie do lepszego zagospodarowania i podniesienia powiatu, a nadto odznaczał się wielką szlachetnością i godnością w postępowaniu.

Spomiędzy oficjalistów zamkowych i dworskich w Dzikowie na szczególne wspomnienie zasługuje kasjer dóbr dzikowskich Ludwik Kuryłło. Był przystępny i z każdym uczciwie pogadał, dlatego lud miał do niego przywiązanie i szacunek i wszyscy w różnych sprawach zwracali się najwięcej do niego, choć wiedzieli, że jako kasjer miał tylko odbierać pieniądze i wypłacać za kwitem.

Z włościan znałem duży zastęp tych, którzy zaznaczyli się w pracy narodowej, obywatelskiej i politycznej w powiecie albo też znani byli z dobrego gospodarowania i wychowania swoich dzieci. Prócz wymienionych na różnych miejscach Pamiętnika zasługują na wspomnienie:

Michał Ciba z Trześni pod Sandomierzem, wierny przyjaciel ks. Stojałowskiego227, gorący patriota, który zawsze pragnął doczekać wolnej Polski. Gdy wybuchła wojna światowa, wyruszył na własnym koniu do Legionów, dosłużył się tam stopnia sierżanta. Zginął na polu walki, pozostawiwszy ośmiu synów i córkę.

Jan Mączka z Zaleszan, zamożny i wzorowy gospodarz, dzielny obywatel, który czynny był w pracy publicznej i rodzinę miał na wyższych stanowiskach.

Jan Kaczak ze Ślęzaków, młody, światły gospodarz, posiadał własną dużą bibliotekę, pisywał do różnych gazet i czynny był w pracy społecznej. Umarł w młodym wieku przed kilku laty.

W działalności politycznej zaznaczyli się szczególniej: Jan Robak z Sokolnik, Adam Grzywacz z Gorzyc, Jędrzej Kępa z Sobowa, Walerian Wryk z Wielowsi, Jan Frankiewicz z Miechocina.

Znałem dużo rodzin chłopskich, które znacznie powiększyły i ulepszyły swoje gospodarstwa, dbały o oświatę, zabiegały około wykształcenia swoich dzieci, tak że wielu synów włościańskich pokończyło wyższe szkoły i są na stanowiskach: księży, profesorów, lekarzy, sędziów, adwokatów itp.

Niepodobna tu wyliczyć wszystkich, którzy przyczynili się do tego, że przed wielką wojną światową powiat tarnobrzeski należał do najlepiej rozwijających się powiatów w b. Galicji. Prawie w każdej wsi było kółko rolnicze, a w każdej parafii Spółkowa Kasa Oszczędności i Pożyczek, około 50 wsi (na 72 w powiecie) miało straże ogniowe. Rozwijały się czytelnie, zakładane przez Towarzystwo Kółek Rolniczych, Oświaty Ludowej i Szkoły Ludowej228. W kilkunastu wsiach były Gniazda Sokole229. Widać było wielki postęp w rolnictwie, zabiegano około rozwinięcia swojskiego przemysłu, znikały po wsiach gospody i sklepiki żydowskie, a powstawały polskie. Powiat chlubił się dobrymi drogami szutrowanymi, obsadzonymi drzewami owocowymi. Rosło zainteresowanie się sprawami publicznymi, narodowymi, urządzano liczne obchody i uroczystości, na które zjeżdżali ludzie i z dalszych stron Polski. Powiększał się zastęp inteligencji z ludu, która z zapałem i ofiarnie pracowała nad podniesieniem oświaty, dobrobytu, uświadomienia narodowego i przybliżenia lepszej przyszłości.

Wszystko to upadło lub zamarło wskutek wielkiej wojny i po wojnie tej musiało się na nowo odradzać.