Towarzystwo im. Stanisława Jachowicza, prowadzące ochronkę dla dzieci z Tarnobrzega i Dzikowa, rozszerzyło swą działalność, tworząc w domu ochronki tymczasowy zarząd dla sierot wojennych. Między tymi sierotami były najczęściej takie, których ojciec wzięty został na wojnę, a matka straciła życie wskutek grasujących chorób. W jesieni 1916 roku otwarty został zakład wychowawczy sierot wojennych w Mokrzyszowie pod Tarnobrzegiem w pałacu ofiarowanym na ten cel przez hr. Tarnowską. Sprawą sierot z powiatu tarnobrzeskiego zajmował się gorliwie sędzia Józef Chalcarz.
W czasach najcięższych roztoczył też nad dziećmi opuszczonymi troskliwą i skuteczną opiekę ks. Honorat Jedliński, gwardian260 oo. kapucynów w Rozwadowie, który w ogóle niósł wtedy pomoc moralną i materialną najuboższej ludności tego miasteczka i okolicy.
Zaczęła się też już w roku 1915 odbudowa zniszczonych miejscowości. Za staraniem Koła Polskiego w Wiedniu rząd austriacki przeznaczył pewne kwoty na tymczasowe pomieszczenie bezdomnych ofiar wojny. Kwotę przeznaczoną na powiat tarnobrzeski rozdzielało starostwo za pośrednictwem komitetów miejscowych w ten sposób, że kto przystąpił do wystawienia sobie pomieszczenia na zimę, otrzymywał zapomogę w kwocie 100 kr. W ten sposób już przed zimą stanęła część pomieszczeń bardzo skromnych.
Nadto do odbudowy zniszczonych osiedli otwarty został w Tarnobrzegu osobny urząd, zwany Ekspozyturą Budowlaną. W pierwszym roku prowadzono odbudowę doraźną, tj. w miejsce spalonych osiedli budowano jeden długi budynek, w którym z jednego końca mieściła się izba mieszkalna z komorą, w drugim zaś końcu mieściła się stajnia i chlewik, prócz tego budowano zaraz stodołę na pomieszczenie zbiorów. W następnych latach było zasadą, aby ludziom poszkodowanym przez wojnę odbudować wszystko i oddać — jak to mówią — klucz od budynku.
Dlatego magazyny Ekspozytury były zaopatrzone we wszystkie materiały budowlane, począwszy od drzewa, desek, cegły, skończywszy na dachówce, szkle, gwoździach. Brak materiałów był jednak znaczny, dużo kupowano w Czechach, Austrii, w Królestwie Polskim. Za materiały wypłacała należności „Centrala dla gospodarczej odbudowy Galicji we Lwowie”, zaś na miejscu wypłacano za robociznę i mniejsze ilości materiałów.
Największy ruch w odbudowie był w roku 1918. Działalność Ekspozytury została rozciągnięta i na powiat niżański. Utworzone były oddziały: w Radomyślu nad Sanem, Rozwadowie, Nisku, Rudniku. Każdy oddział posiadał własne magazyny materiałów budowlanych. Pracowało wtedy trzech inżynierów-techników, pięciu budowniczych i robotnicy ukwalifikowani: cieśle, murarze, stolarze, których jednak było za mało, więc nie mogli nadążyć zamówieniom. Kierownikiem był inż. Adam Semkowicz.
W lutym 1916 roku przejeżdżali przez wsie i lasy spalone austriacki minister spraw wewnętrznych ks. Hohenlohe, minister Galicji Morawski261, namiestnik gen. Collard i przyrzekali dalszą pomoc państwa dla zniszczonych okolic.
O pomoc dla bezdomnych kołatał niestrudzenie u rządu wiedeńskiego poseł z tego okręgu hr. Zygmunt Lasocki.
Jednakże brak artykułów pierwszej potrzeby stawał się coraz dotkliwszy, drożyzna wzrastała przerażająco.
W kwietniu 1917 roku cukier zastąpiony został sacharyną, sprzedawaną po aptekach. Kawy nie można było dostać nawet na kartki z powodu zupełnego braku tejże.