Nazajutrz przegląd wojsk i wręczenie sztandarów.

— Pułk pierwszy!

— Jestem! — Salutuje pułkownik.

— Papiery kancelarii?

— W łóżku pod poduszką zostawiłem, bo się bałem, że zgubię.

— Na wielki przegląd wojsk przychodzisz, pułkowniku, bez listy żołnierzy?

Nagana!...

— Pułk drugi. Pułkownik Osuchowski.

Papiery w porządku, ale nie zna swoich żołnierzy.

— Jeśli ich nie znasz teraz, kiedy stoją w spokojnej kolumnie, jakże ich poznasz, pułkowniku, w kurzawie boju, walczących, rannych i zabitych — skąd wiedzieć będziesz, który z nich walczył mężnie lub opuścił pozycję?