— A twój jaki szlak?
— Niebieski.
— Ja chcę czerwony.
— Idź, głupi: niebieski lepszy.
— A nie, bo czerwony.
— A najlepiej bez szlaka.
Trąbka wzywa na modlitwę poranną.
— Na werandę — brzmi komenda.
Dyżurny sali zamyka drzwi na klucz.
— A twój jaki szlak?
— Niebieski.
— Ja chcę czerwony.
— Idź, głupi: niebieski lepszy.
— A nie, bo czerwony.
— A najlepiej bez szlaka.
Trąbka wzywa na modlitwę poranną.
— Na werandę — brzmi komenda.
Dyżurny sali zamyka drzwi na klucz.