I zadaje sobie pani pytania, dlaczego i po co to wszystko?

Oj, panno Pcipci, jak to źle!

Nudzi się pani, panno Pcipci, i pragnie pani, bym cię wyleczył?

Spróbuję:

Znam człowieka, który ma nieznośną żonę, czworo nieznośnych dzieci, nieznośne zajęcie i nieznośnych zwierzchników. (Co prawda, wszyscy zwierzchnicy są nieznośni, i dlatego wyraz sam ma źródłosłów: zwierz).

A człowiek ów, mimo to wszystko, żyje, pracuje, a nawet — śmieje się czasem.

Jak to być może?

Wszyscy ludzie całego świata, a więc: aptekarze, Chińczycy, hrabiowie, majtkowie okrętowi, panny na wydaniu, aktorzy, fabrykantki aniołków113, adwokaci, dyrektorowie filharmonii, głupcy, aeronauci114, ajenci od ubezpieczeń, karciarze, emancypantki, właściciele magazynów z gramofonami i cykliści — dzielą się na: zadowolonych z życia i niezadowolonych.

Co robić, aby należeć do grona ludzi, zadowolonych z życia?

Ów właśnie mój znajomy posiada ten rzadki dar, owoc rozumowań i pracy myślowej.