— Babka, babki, babce, bab...

Łzy.

— Czego beczysz?

— Bo się boję.

— Mazgaj jesteś: babkę, babką, o babce. Nie chce ci się uczyć: babki, babek, babkom. — Wyrośniesz na ostatniego osła: babki, babkami. — Świat cię otoczy pogardą: o babkach.

Łzy.

— Powiedzcie mi teraz, co to jest — kózka?

— Zwierzę, proszę pani.

— Kretyn jesteś: nic nie umiesz. A ty co powiesz: co to jest — kózka?

— Ptak, proszę pani.