Właśnie po tej przejażdżce może lepiej będzie.

— Jak często będziesz pisywała?

— Co tydzień.

— A tak, masz słuszność, duszko, co tydzień.

— A ty, aniołku?

— Ja także — co tydzień.

— Tak właśnie najlepiej: regularnie co tydzień.

— Tak: raz w tygodniu.

Ziewnąłem.

Ja doprawdy, ja nawet mogę przysiąc, że nie chciałem ziewnąć. Nawet było przecież wcześnie, byłem wyspany. No i ziewnąłem.