— Wiem. Widziałam na obrazku.
— Białe kurki będziesz karmiła. Zrobię ci latawca10 na długim sznurku; wysoko puścisz go z wiatrem.
— Winogrona będę zrywała. Są tam chaluce11, szomrzy12 i prorocy.
— Dziadzio mówił ci o prorokach?
— Mówił. Sama też rozumiem.
— A kto to są prorocy, jeżeli rozumiesz?
— Prorok wszystko może i wie, co będzie. Ja też wiem.
— Powiedz, bo i ja chcę wiedzieć.
— Wiem, że będziesz zdrów i będziesz pracował w polu.
Zaczęła się śmiać, żeby tatusiowi i mamie było wesoło. Ale weszła pani w białym fartuchu, spędziła ją z łóżka i nawet gniewała się. A tatuś mówi: