PROFESOR

No, a chłopiec?

STOLARZ

Jego to bawi. Chce. Prawda, Janek? — A wieczorem idziemy do kina. — Jutro on znów do szkoły, a ja do warsztatu. Pić nie piję, palić nie palę. — Doktór160 nie pozwolił; nie zabronił, ale nie radził. — Godny człowiek.

SCENA DZIEWIĄTA

Uczestnicy obrad senatu powracają z obiadu. Przyozdabiają mogiłę kwiatami. Posługacz pomaga.

RESTAURATOR

Panie Profesorze, czyby pan nie był tak dobry obejrzeć mi zęby?

PROFESOR

Bardzo chętnie. Czy bolą?