Ostatnią pieśnią pożegnać Helladę,

Grecji poświęcić gasnące strun dźwięki,

A tam, do Aten, nad brzegi Illisu,

Wiatry poniosą echa mej piosenki”.

Cisza tak wielka, że słychać szmer cisu,

Pod którym stoi wieszcz, a lud wzburzony

Nie śmie odrzucić tej ostatniej prośby;

A choć zniewagi tkwią mu w sercu szpony,

Milczy ponuro i połyka groźby.

A Tyrtejowe czoło opromienia