Ty, ludu, nim wróg w pętach cię powlecze,

Ojców twych broń na progach domów złam

I w przepaść rzuć! Niech nie wie świat, że miecze

Były śród was — a serca brakło wam!

*

I pieśń skonała; z ostatnim akordem

Mistrz lutnię z żalu roztrzaskał o głazy.

Gdy igrał ze lwem i drażnił go mordem,

I serce hańbą poszarpał sto razy,

Gdy grobom ojców groził z wrogiej ręki,