VII

1. Czytam: „I rozkazał faraon wszystkiemu ludowi swemu: każdego syna, co się urodzi, wrzućcie do Nilu, a każdą córkę zachowajcie przy życiu”.

2. „I poczęła Jochewed” — a więc urodzi, nie wiedząc, czy syn to będzie, czy córka. Serce jej było pełne trwogi i goryczy.

3. I powiedziała do męża swego, do Amrama: — Co będzie, jeśli urodzę chłopca? Jakże go wrzucić do Nilu, a przecież król tak rozkazał.

4. Amram zaś odpowiedział: — Niechże cię serce nie boli, kobieto, i nie upadaj na duchu, wszak jeszcze nie wiesz, czy syna urodzisz, czy córkę, i jak dziecię zachowasz przy życiu.

5. Albo jej odrzekł tak: — Może zanim urodzisz, faraon wspomni Józefa, którego śmierć opłakiwano w Egipcie przez siedemdziesiąt dni, i swój rozkaz okrutny zmieni?

6. Lub tak: — Wszak syn nasz Aaron żyje, choć Szifra i Pua418 miały nakazane uśmiercać każdego narodzonego chłopca, żyje Aaron i ma już trzy lata.

7. A może tak odpowiedział Amram swej żonie: — Faraon tak postanowił, jego potęga jest wielka, ma silnych dowódców i srogich urzędników, a wojska jego są nieprzeliczone. Jak możemy się oprzeć jego woli? Jesteśmy tylko przechodniami w tej ziemi niewoli, jakże mamy powstać przeciw niemu?

8. A Kahat, ojciec Amrama, powiedział: — Oby się Pan pośpieszył i wyprowadził nas z tego kraju, i dał nam ziemię, którą obiecał Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

9. A mały Aaron pyta: — O czym ojciec mówi? Dlaczego płaczesz, mamo?