9. Na pewno raz, a może wiele razy mówili tak ze sobą, nim Mojżesz się narodził. Jeszcze tylko siedem miesięcy, sześć, pięć, cztery, trzy miesiące, miesiąc, jeszcze dzień. Ile razy tak mówili ze sobą, z nadzieją, że urodzi im się córka, a nie syn?

10. A ty, kiedy dorośniesz, o co będziesz prosić — o syna czy o córkę? Jakie im nadasz imiona?

IX

1. Przede wszystkim Jochewed da piersi Mojżeszowi, żeby nie był głodny. Na początku Mojżesz będzie ssał z matczynej piersi jej ciepłe, słodkie, czyste mleko. Tak było zawsze, dlatego wiem. Różane są usteczka dziecka.

2. Dzieciątko zasnęło i śpi, bo takie są niemowlęta — zasypiają po trudzie narodzin. Przecież urodzić się — to ciężka praca; trzeba oddychać, ssać, patrzeć, oglądać świat, słyszeć i wsłuchiwać się w szept ziemi.

3. Widzę: Jochewed leży, a obok niej maleństwo. Jeśli zobaczysz dziecko nowo narodzone, ono z pewnością będzie leżeć obok matki. Zobaczysz to, bo tak jest teraz i tak było trzy tysiące lat temu.

4. Amram i Jochewed już wiedzą, że narodził im się syn. I oboje myślą: narodził nam się syn w Egipcie.

5. Mojżesz spokojnie śpi, choć faraon nakazał mu umrzeć. Lecz faraon daleko, a matka jest blisko.

6. Śpi i nie wie, że matka położy go na brzegu rzeki, a potem zaprowadzi na dwór faraona.

7. Nie wie, że przyjdzie dzień, gdy ucieknie od faraona i osiądzie w ziemi Madianitów, a potem wróci do Egiptu, że będzie walczyć za swój lud i że zwycięży.