6. Pewnie mówiła tak: — Poszłam się wykąpać i zobaczyłam na brzegu rzeki dzieciątko, ulitowałam się nad nim i zawołałam hebrajską mamkę, by wychowała mi chłopca.
7. Albo upadła na twarz przed rozgniewanym ojcem mówiąc: — Wybacz mi, proszę! Dziecko bardzo płakało i dlatego to uczyniłam, już nigdy tak nie postąpię.
8. Albo opowiedziała mu o tym, gdy wyszli razem się przejść lub przy posiłku, a może gdy siedział na tronie lub gdy płynęli wspólnie łodzią po rzece; czy powiedziała mu o tym tego samego dnia, czy lękając się jego gniewu odłożyła sprawę do jutra? Może zapomniała powiedzieć?
9. Lub może zataiła wszystko przed faraonem i dopiero jej panny doniosły królowi lub jego dostojnikom, i tak się dowiedział?
10. A może król miał głowę zajętą wielkimi sprawami, jak jego lud i wojska, więc nie miał czasu dla córki, a jakiś hebrajski chłopiec nie miał żadnego znaczenia i król dlatego nie wiedział?
XXII
1. Jeśli się jednak dowiedział, zasępiony spojrzał na córkę i rzekł z gniewem:
2. — Ha, zuchwała jesteś! To dziecko zginie od miecza, a jego rodziców odnajdę i każę ich wtrącić do lochu za to, że ukrywali je przez trzy miesiące.
3. Albo: — Czy tak powinna postępować córka, wbrew rozkazowi króla? Chłopca ci odbiorę, a panny ukarzę.
4. Albo tak: — Ciesz się tym chłopcem i miej go do zabawy, lecz nie rób tak więcej, abym nie musiał zamieniać ojcowskiej miłości na gniew.