PROFESOR
A gdyby znaleźć fundusz i oddać mu kierownictwo warsztatu?
LEKARZ
I on by nie chciał, i ja bym się nie zgodził. Dla samopoczucia chorych lepiej, że ten wolny człowiek bezinteresownie ich odwiedza. Nie brat, nie swat, nie płatny funkcjonariusz, a gość. Był zamknięty i pilnowany, teraz wolny — gdyby nasze zakłady miały bramy otwarte (jak kościoły) dla wszystkich; o ile by było mniej obłędów i samobójstw, o ile byłyby bliższe szpitali, a dalsze kryminałów104. Znam trudności, dlatego niechętnie mówię. Więcej wiem, niż wolno powiedzieć (wskazuje na globus). Nieład, Profesorze.
SCENA CZWARTA
MORDERCA
z wyrzutem
I po co pan pokazuje Profesorowi ten wariacki globus? — Prawda, doktorze, że byłem przeciwny; ale trudno; przegłosowali mnie; i tak niedługo się znudzi. Ja nie jestem ani pieniaczem, ani kryminalistą. — Proszę, tu są moje dokumenty. Skarga do władz śledczych, list do prokuratora, komunikat do prasy. Miałem prawo liczyć, że prasa mnie weźmie w obronę. List otwarty do społeczeństwa. Protest na ręce naczelnego doktora szpitala, gdzie więżą zdrowych ludzi.
LEKARZ
Zdrowy człowiek nie strzela w tramwaju do nieznajomej kobiety.