MORDERCA
Proszę mi nie przerywać. Niech mnie Profesor zbada.
LEKARZ
Natrętny pan jest.
MORDERCA
A pan jest niemądry. — Jak pan może nazywać natrętnym człowieka, którego tak potwornie skrzywdzono, a który chwyta się każdej sposobności, by się z tej matni wydostać. — Pana już obrobili, niech pan Profesor orzeknie bezstronnie.
LEKARZ
Jeśli zechce.
PROFESOR
Owszem, bardzo chętnie.