— Jaki niedźwiedź?
— No, ten co tu był. Wie tatuś, ten co tu napisane jest o nim w mojej książeczce: Złego wilka ty się strzeż, lecz pan niedźwiedź dobry zwierz! To był bardzo poczciwy niedźwiedź, ja się z nim właśnie bawiłem, kiedy usłyszałem, że tatuś płacze.
— To ci się śniło, synku. Zamknij oczka, a dobry niedźwiedź znowu przyjdzie.
— I aniołek też?
— Także.
— I będzie się bawił ze mną i z niedźwiedziem?
— Tak jest, śpij tylko.
— Chłopiec przymykał już oczy, gdy naraz zerwał się i siadł w łóżeczku.
— A może to mamusia przyjechała w nocy i tatuś dlatego nie śpi?
— Nie, mamusia jeszcze nie przyjechała, ale przyjedzie wkrótce, gdy będziesz spał grzecznie.