— Choćby na najgorszą nędzę i ciemnotę, choćby na łup wszystkim chorobom!

— Chociażby nawet! — krzyknął Butrym w zacietrzewieniu.. — Jedyną pozytywną wartością na świecie jest człowiek...

— Bez względu na to, jaki?

— Owszem! Ale narodowi uciskanemu, jak nasz, przede wszystkim o ilość musi chodzić, w masie wybitne jednostki znajdą się zawsze. Cofanie się od tego obowiązku wobec społeczeństwa, od wydawania potomstwa, jest — powtarzam — zbrodnią, która powinna być najcięższymi ścigana karami!

— Pani Wanda nie wytrzymała już dłużej i parsknęła śmiechem.

— Bardzo piękne teorie, a dla mężczyzn nader wygodne i przyjemne!

— Nie, to nie teorie, lecz życie samo! A wy, wy kobiety...

— Ja?

— Wszystko jedno, pani nie pani, ale kobiety dla kaprysu, dla wygody, dla pozbycia się kłopotu i ciężaru...

— Czcza deklamacja! Gdyby tak z was który spróbował to przechodzić, co kobieta musi znieść... A zresztą czego pan chce ode mnie? Niech to pan wszystko powie swojej żonie.