„Człowiek widzący szuka takiego, który by słyszał. Jeśli go znajdzie, to mówi, lecz biada, jeśli słyszący nie słucha albo nie słyszy. Wtedy bieg świata zostaje cofnięty, a wina jest tego, który przewinił, będąc na ziemi”.
— Niech mi pan powie — pytała pani Zośka w drugim pokoju — czy to bardzo jest zabawnie w tych waszych nocnych kawiarniach?
— Niech pani zapyta męża.
— Ach, on mi nie powie. Będzie się bał, abym kiedy nie zechciała iść sama.
— Pani by poszła?
— Dlaczegóżby nie? Aby się przekonać... To jest w ogóle straszna niesprawiedliwość, że wy mężczyźni używacie wszystkiego i wszystko znacie, a nam niczego nie wolno.
A Butrym czytał:
„A na ziemi jest każdy, kto wyciągnął rękę po kobietę i widzi w niej cośkolwiek więcej ponad środek wcielania duchów, żądnych ciała dla odbycia oczyszczającej wędrówki. Świętość jest w tym dziele kobiety, ale w każdym innym zatrata jest i zguba. Kobieta jest kwiatem ziemi, z wnętrza jej wyrosłym, mężczyzna zaś meteorem, który, chociaż spadł na ziemię i zagasł, do żużla podobny, pochodzi z gwiazd. Szukajcie dopełnienia, ale nie wikłajcie losów świata — to jest słowo mądrości prawdziwej... ”
Pani Zośka mówiła:
— Nie rozumiem tej różnicy, jaką się wieczyście robi: mężczyzna, kobieta! Przecie ja tak samo jestem człowiekiem, a może nawet w wyższym stopniu niż pierwszy lepszy osioł, którego całą dumą jest, że przypadkowo tę, a nie inną płeć od natury otrzymał...