— Hm, proszę pani, z płcią idzie cały szereg różnic fizjologicznych, rozciągających się na cały jego organizm, na wszystkie jego tkanki, nawet na mózg...

— Och! Na to nie zgodzę się nigdy! To wasz złośliwy wymysł, czysto męski... Natrętni jesteście, nieznośni i obrzydliwi! Na świecie byłoby dopiero wtenczas dobrze, gdyby rządziła kobieta.

— Czyż nie rządzi w istocie? Pani Zośko, co, czy nie rządzi?

— To nie o takie rządy chodzi, jakie pan ma na myśli. W pewnej czci i uległości, jaką wy nam niby okazujecie, jest największa obelga. Patrzycie na czas ciągle z obrzydliwie... fizjologicznego stanowiska, jak na kochanki albo matki, gdy my przede wszystkim ludźmi jesteśmy.

Butrym czytał:

„I niech się widzący nie przywiązuje do ziemi, niech słyszący słucha głosu z gwiazd, a niech się obaj mają na baczności, bo ziemia przyciąga i wonią kwiatów odurza i mówi: Oto kwiat jak gwiazda lśniący a bliski, w nim także jest dusza. Ale tu nie o duszę chodzi, lecz o ducha, który sam jest twórczy i nieśmiertelny. Bez duszy nie ma niczego, co żyje, a to wszystko przecie przepada i celom ziemi służy jedynie...


Uczuł, że dwoje ciepłych ramion otacza mu szyję. Przygarnął ją miękko do ust i okrywał cichymi, słodkimi pocałunkami.

— Czy poszedł już? — spytał po chwili, pociągając żonę na swe kolana.

— Poszedł. Dlaczego uciekłeś? Tak nie lubię, gdy mnie samą z kim zostawisz... Zresztą to jest naprawdę niegrzecznie.