— „Kiedy rycerz w żelazie
u wód wielkich stanie,
kiedy słońce ściemnieje...”
— zaczęła czytać gosposia.
— E, nie to, przepowiednia o ziemi naszej... Na razie się jeszcze nie sprawdziła... Szukam dalej. O!
— „Po czarnej jagodzie — kwaśnym mlekiem natrzeć, solą posypać...”. Nie, to jak plamy wywabiać.
Znów przewróciła kilka kartek.
— Teraz to już utrafiłam:
„Jałowcem okurzyć — to jak krowom mleko odejmie.
Koszulę na lewą stronę nosić — to od złego spojrzenia.