VII. Erato112
Dorota
Jako wędrowiec, co długo wpatrywał się w tarczę słoneczną,
Zanim znikła na niebie, dostrzega wszędzie przed wzrokiem
Widmo słońca promienne; czy spojrzy w krzewy cieniste,
Czy na skałę — jaśnieje mu ono w blasku jaskrawym:
Tak przed wzrokiem Hermana nadobne kształty dziewicy
Wdzięcznie się przesuwały, jak gdyby szła miedzą przez pole.
Ale młodzian się otrząsł z widziadeł marnych i zwrócił
Oczy swoje ku wsi; lecz wkrótce się zdumiał na nowo,