Milcząc potem ujęła obydwa dzbany za ucha
I kroczyła schodami pod górę. Herman szedł za nią,
Prosząc ją, aby połowę ciężaru jemu oddała.
«Dajcież pokój — odrzekła — tak lepiej trzyma się wagę.
Zresztą przyszły mój pan i dziś nie powinien mi służyć.
Nie spoglądajcie tak smutnie, jak gdyby mój los był wątpliwy!
Służyć niech się nauczy zawczasu każda niewiasta,
Bo przez służebność jedynie do rządów w końcu dojść może.
Toć dziewczyna od młodu rodzicom służy i braciom,
Całe życie jej schodzi na żmudnym zajęciu i pracy.