«Byle ta nawałnica — powiedział Herman — gradobić

Nie przyniosła ze sobą, bo pola piękny plon wróżą».

I cieszyli się razem wysokim, chylącym się kłosom,

Które im niemal sięgały po głowy.

Dziewczyna zaś rzekła:

«Chciejcież mnie przede wszystkim zapoznać teraz choć trochę

Ze skłonnościami rodziców, bo szczerze dogodzić im pragnę.

Sługa zadość uczyni najlepiej, gdy wolę zna pana;

Więc powiedzcie mi, proszę, jak ująć sobie oboje?»

Na to swej towarzyszce statecznie odrzekł młodzieniec: