Prawdę szczerą». Więc proboszcz obrócił się ku zgromadzonym.

Ale duszę dziewczęcia boleśnie dotknęły tymczasem

Słowa ojca, wesoło i w dobrym rzucone zamiarze.

«Dziecko moje! — zawołał — z radością spostrzegam, że Herman

Gust ma wcale wytworny. I jam tak niegdyś do tańca

Najładniejsze brał zawsze, a potem piękną wśród pięknych

W progi domowe wprowadził, tę oto moją mateczkę.

Bo w wyborze kochanki mężczyzna uczcić powinien

Własny godność, i w tym najłatwiej poznać, kto zacz on.

Lecz i tyś się, dziewczyno, zapewne nie bardzo wzdragała,