Że zasłużę nań może, gdy stanę się domu podporą;
Ale teraz dopiero poznałam, jak to zdradliwie,
Przy kochanym tajemnie tak blisko wciąż się znajdować;
Teraz widzę dopiero, że biednej dziewczynie daleko
Do zamożnego młodziana, chociażby była najlepszą.
Wypowiedzieć to wszystko musiałam, byście poznali,
Czemu umysł się mój tym żartem dopiero roztrzeźwił.
W porę przyszła przestroga i w porę się tajemnica
Z piersi wyrwała, gdy złe uleczyć jeszcze się daje.
Rzekłam. — A teraz w tym domu, gdzie wstydzić się muszę skłonności,