Serca twojego skłonności; widziałem tylko życzliwość;
Dosyć szczęścia mi było wprowadzić cię w progi rodziców».
A dziewczyna spojrzała z uczuciem w oczy młodziana,
Gdy miłośnie ją objął ramieniem i w czoło całował.
Innym pleban tymczasem tłumaczył wszystko, jak było,
A Dorota przed ojcem nadobnie głowę skłoniła,
I całując go w rękę pokornie, choć stary ją cofał,
Rzekła: «Łaska mi wasza zarówno pewnie przebaczy
Łzy poprzednie boleści, jak teraz łzy rozrzewnienia.
Niech się tylko oswoję z tym nowym dla mnie uczuciem,