Z przyjacielem przyjaciel, kochanek z kochanką rozstają.
Więc i ja ciebie żegnam, a kiedy i gdzie się spotkamy,
Któż przewidzi? Rozmowa ta może ostatnia już z tobą.
Słusznie mówią, że człowiek jest tylko pielgrzymem na świecie,
A w tej chwili jest obcym u siebie nawet. Ta ziemia
Nie należy już do nas, ni mienie nasze rodzinne;
Grzmi dokoła i huczy, jak gdyby świat się z chaosu
Miał wyłonić na nowo i w inne oblec się kształty.
Ty zachowaj mi serce, i obyśmy kiedyś się zeszli,
Odnowieni duchowo, pod swobód zdobytych sztandarem.