Wolę siedzieć tu w chłodzie, niż widzieć smutną niedolę
Tych poczciwców, co część zaledwo uniósłszy chudoby3,
Ziemię ojczystą rzucili i ciągną przez naszą dolinę...
Dobrześ4, żono, zrobiła, żeś syna wysłała tam do nich
Z jadłem, napitkiem, odzieżą i trochą bielizny znoszonej,
By obdzielił tułaczów, boć dawać jest rzeczą zamożnych...
Jak ten chłopak powozi! Jak dzielnie prowadzi gniadosze!
Doskonale wygląda kolasa nowa; wygodnie
Czworo zasiąść w niej może, a piąty woźnica na koźle.
Dziś pojechał sam Herman; ot, właśnie skręcił za węgieł!»