Dobrym ludziom, zaprawdę, natchnienie z nieba przychodzi,
Że częstokroć przeczują niedolę współbraci. Mnie właśnie
Matka dziś w takim przeczuciu na drogę dobrała zapasy. —
I rozpiąłem tłumoczek, i dałem jej szlafrok ojcowy,
i koszule, i płótno; a ona, dziękując, odrzekła:
W szczęściu nikt nie uwierzy, że cuda się dzieją na świecie,
Bo w niedoli dopiero widomie30 zacne się serca
Ku cierpiącym skłaniają. Niech Bóg wam przysługą nagrodzi! —
Więc poniosła mój dar do chorej, a ta, ucieszona,
Przerzucała zapasy. Dziewica wtedy jej rzekła: