Śpieszmy do wsi na nocleg, gdzie spocząć możemy wygodniej.

I skinęła mi głową uprzejmie, i dalej ruszyła.

Jam samotny pozostał, z rozterką w myśli, nie wiedząc,

Czy pojechać do wioski i tam porozdawać jedzenie

Między ubogich, czy tutaj nieznanej owej dziewicy

Wszystko oddać, z wezwaniem, by sama rozdział zrobiła.

Ale wkrótce powziąłem stateczny zamiar, i wtedy

Pogoniłem za nimi i rzekłem: Dobra panienko,

Matka mi w powóz włożyła nie tylko starą bieliznę,

Lecz i zapas żywności; niemało jej u mnie w tłumoku.