Nie każdemu sądzono zaczynać zawód z niczego

I mozolić się w życiu, jak nam to za młodu przypadło.

Ileż szczęśliwszy jest ten, co dom rodzicielski zasobny

Bierze w dziedzictwo i tylko już myśli o jego ozdobie.

Każdy początek jest trudny, lecz najtrudniejszy podobno

W gospodarstwie, bo coraz się zwiększa na wszystko drożyzna.

Więc spodziewam się, synu, że wkrótce sobie wybierzesz

Jakie dziewczę posażne i w dom je ojca wprowadzisz.

Toć młodzieniec uczciwy, jak ty, wart żony majętnej,

A przyjemnie to bardzo, gdy razem z serca wybraną