W dom ci w kufrach i koszach dostatek wchodzi wszelaki.
Nie na próżno się krząta troskliwa matka, gromadząc
Dla swej córki wyprawę w bieliźnie cienkiej i szatach;
Nie na próżno ją chrzestni sprzętami darzą srebrnymi,
A grosiwo na posag gromadzi ojciec w szkatule;
Bo tym wszystkim dziewica ma kiedyś ucieszyć młodziana,
Co wśród wielu ją wybrał na życia swego wspólniczkę.
Potem, jakże to miło, gdy żonka w nowym swym domu
Własne sprzęty znajduje i w kuchni, i w izbach; gdy sobie
Łóżko własną pościelą umości i własnym obrusem