Chować dzieci poczciwie, a resztę zostawić czasowi;
Boć to ludziom natura przeróżne daje przymioty,
A każdemu z tym dobrze i każdy też po swojemu
Szuka szczęścia. Więc nie łaj49 tak srodze biednego Hermana:
Rządny50 z niego gospodarz, oszczędny i pracowity,
A i do rady nie będzie ostatnim. Tylko nie trzeba
Ciągłą naganą odbierać mu wiary w siebie i w przyszłość,
Jakoś ty dziś uczynił». I wnet pośpieszyła za synem,
By pocieszyć go słowem kojącym i radą serdeczną.
Ledwie wyszła z pokoju, z uśmiechem odezwał się ojciec: