Na granicy, niż tutaj bezczynnie czekać niewoli.

Tak honoru mu głos powiada, i w głębi się piersi

Dzielność męska obudza i chęć służenia krajowi.

Gdybyż młodzież się nasza rzuciła hurmem do broni,

Walcząc ze zgrają przybyszów, to pewno obca by stopa

Nie dotknęła tej ziemi i nikt zabierać by nie śmiał

W naszych oczach jej płodów bogatych, nikt obelżywych

Mężom rozkazów wydawać, a żony i córki uwozić! —

Owóż, matko, ja dzisiaj powziąłem zamiar niezłomny,

Że bez zwłoki uczynię, co honor mi każe i serce;