Bo kto długo rozmyśla, nie zawsze wybiera najlepsze.

Już do domu nie wrócę i zaraz się stawię u władzy,

By to ramię i życie poświęcić usłudze ojczyzny.

Niechże ojciec mi wtedy zarzuci, że wyższe uczucie

Piersi mej nie ożywia, że nie mam szlachetnych dążności!».

Lecz znacząco mu na to odpowie matka rozsądna,

Ciche łzy wylewając, bo łatwą była do płaczu:

«Synu, co ci się stało, co umysł tak ci zmieniło,

Że nie wynurzasz się matce otwarcie i szczerze, jak zawsze?

Gdyby z boku kto obcy usłyszał twą mowę, to pewnie