Marne były to słowa, i ukryć tylko przed tobą
Miały inne uczucie, co serce moje zapełnia.
Lecz nie wstrzymuj mnie, matko; bo gdy daremne życzenia
Tłumię w piersi, to niech i życie zakończę daremnie,
Wiem bo o tym dokładnie, że nic nie poradzi jednostka,
Gdy się ogół do czynu nie zerwie i siłą zjednoczy».
«Dobrze mówisz, Hermanie, odrzekła matka łagodnie;
Tylko nic nie ukrywaj przede mną: powiedz mi wszystko.
Bo mężczyźni z natury namiętni i gwałtowni,
A spotkawszy przeszkodę, zbyt łatwo się z tropu zbijają;