Gdy niewiasta, przeciwnie, obmyśla różne sposoby
I manowcem64 się zręcznie dostaje nieraz do celu.
Więc mi wyznaj otwarcie, dlaczegoś tak mocno wzruszony,
Jako nigdy dotychczas, dlaczego krew w twoich żyłach
Krąży szybko i łzy poniewolnie się cisną do oczu?»
Wtedy, folgując65 boleści, młodzieniec głośno zapłakał,
Do matczynej się piersi przytulił i rzekł rozrzewniony:
«Słowa ojca, zaprawdę, niesłusznie dziś mnie dotknęły,
Bo szanować rodziców przywykłem z młodu, i zawsze
Cenić umiałem rozsądek i dobroć tych, co w dzieciństwie