Choć uboga. Wszak wiesz, że nieraz groźba gwałtowna

Z ust mu wyjdzie niebacznie, lecz rzadko ją bardzo wykona;

Tylko słowa dobrego wymaga, i słusznie zaprawdę,

Boć jest ojcem. A zresztą on zwykle bywa gniewniejszym

W poobiednich godzinach, gdy wino rozgrzeje mu głowę;

Wtedy innych nie słucha i trzyma się swego uparcie

Lecz gdy wieczór się zbliża i w toku przyjaznej rozmowy

Wiele zdań się przewinie, to zwykle i on łagodnieje,

Czując krzywdę zrządzoną drugiemu w zbytecznej żywości.

Pójdźmy szczęścia spróbować, bo tylko odwaga zwycięża,