Co sobkostwa je duch narzucił krajom i ludom,
Rozpryskiwać się zdały, i wszyscy z tęskną nadzieją
Spoglądali na Zachód, ku wielkiej świata stolicy91.
Czyż nazwiska tych mężów, zwiastunów wieści radosnej,
Sławą nie rozbrzmiewały na całym ziemi obszarze?
Czyż nie przybyło każdemu otuchy w sercu i wiary?»
«Nas, sąsiadów najbliższych, ogarnął zapał ogólny.
Rozpoczęła się wojna92, ciągnęły tłumnie zza Renu
Zbrojnych Franków zastępy; lecz niosły nam przyjaźń, nie walkę,