Tu się rozwinęła maksyma, że naród w sobie zamknięty, zgadzający się ze sobą w obyczajach i religii, powinien się strzec wszelkiego obcego wpływu, wszelkiej przemiany; ale że tam, gdzie na świeżym gruncie chce się zwołać ze wszystkich stron członków wielu, należy zapewnić możliwie nieograniczoną aktywność przemysłową i swobodny ruch wyobrażeń moralnych i religijnych.
Żywy pęd do Ameryki w początkach wieku osiemnastego był wielki, ponieważ każdy, kto z tej strony oceanu czuł jakąś niedogodność, po tamtej stronie spodziewał się mieć swobodę. Pęd ten podtrzymywany był nadzieją pożądanych posiadłości, jakie można było zdobyć, zanim się ludność dalej na zachód posunęła. Całe tak zwane hrabstwa były jeszcze do sprzedania na granicy osiedlonego kraju, toteż i ojciec naszego pana znaczne tam nabył majątki.
Atoli jako w synach często się objawia przeciwieństwo względem usposobienia ojca, tak się też stało i tutaj. Nasz pan domu, dostawszy się do Europy jako młodzieniec, czuł się tu zupełnie inaczej. Ta nieoceniona kultura, powstała przed kilku lat tysiącami, wzrosła, rozszerzona, przytłumiana, uciskana, nigdy całkiem niestłumiona, znowu oddychająca, znowu ożywająca i jak dawniej ukazująca się w nieskończonej rozmaitości działania, przeniknęła go zupełnie innymi pojęciami, dokąd ludzkość dojść może. Wolał brać udział w wielkich, nieprzejrzanych korzyściach i raczej wśród wielkiej, prawidłowo działającej masy współdziałając zniknąć, niż tam, za morzem, spóźniwszy się o całe stulecie, grać rolę Orfeusza57 i Likurga58. Mówił on: „Wszędzie człowiek potrzebuje cierpliwości, wszędzie musi zachowywać względy, a ja wolę przecież ułożyć się ze swym królem, aby mi przyznał ten lub ów przywilej, wolę się zgodzić ze swymi sąsiadami, żeby mnie zwolnili z pewnych ograniczeń, jeśli im ustąpię z innej strony, niż się opędzać Irokezom59, żeby ich wygnać albo oszukiwać za pomocą umów, by ich wyprzeć z ich błot, gdzie od moskitów na śmierć można być zakłutym”.
Przejął tedy majątki rodzinne; umiał się z nimi rozumnie obchodzić, ekonomicznie je urządzić, szerokie, na pozór do niczego niezdatne obszary sąsiednie roztropnie przyłączyć. I tym sposobem, w świecie ucywilizowanym, który w pewnym względzie zbyt często może być puszczą nazwany, zdobył i uprawił umiarkowaną przestrzeń, która dla ograniczonych stosunków, bądź co bądź, jest jeszcze dosyć utopijna.
Swoboda religijna jest zatem na tym obszarze naturalna. Kult publiczny uważany jest za swobodne wyznanie, iż się do łączności przyznaje na życie i śmierć, ale następnie bardzo się tego dogląda, żeby się nikt nie odłączał.
W poszczególnych osadach spostrzega się budynki średniej wielkości. Jest to przestrzeń, jaką właściciel obowiązany jest dawać każdej gminie. Tu się schodzą najstarsi na narady, tu gromadzą się członkowie, aby wysłuchać nauki i pobożnych zachęt. Ale przestrzeń ta służy także i do radosnej zabawy — tu się odbywają tańce weselne, a dzień uroczysty kończy się muzyką.
Na to naprowadzić nas może sama przyroda. Przy pogodnym zazwyczaj stanie nieba widzimy pod tą samą lipą schodzącą się starszyznę na naradę, gminę na zbudowanie, a młodzież na taniec. Na poważnym tle życia świętość wydaje się tak piękna; powaga i świętość miarkują zabawę, a tylko dzięki umiarkowaniu się utrzymujemy.
Jeżeli gmina jest innego zdania, a dosyć można, to wolno jej różne budowle przeznaczać na różne cele.
Ale jeżeli to wszystko obliczone jest na obrzęd publiczny i ogólnie moralny, to właściwa religia pozostaje czymś wewnętrznym, ba, indywidualnym. Gdyż ona ma do czynienia z samym tylko sumieniem — to winno być obudzone i zaspokojone. Obudzone, jeśli się zachowuje niewrażliwie, nieczynnie, nieskutecznie; zaspokojone, jeśli wskutek żałosnego niepokoju grozi rozgoryczeniem. Jest to bowiem nader blisko spokrewnione z troską, która w cierpienie przejść może, jeśliśmy z własnej winy ściągnęli zło na siebie lub na innych.
Ponieważ jednak do rozmyślań, jakich rzecz ta wymaga, nie zawsze jesteśmy usposobieni, a nawet nie zawsze chcemy być pobudzeni, więc przeznaczona jest na to niedziela, kiedy wszystko, co uciska człowieka pod względem religijnym, moralnym, towarzyskim czy ekonomicznym, powinno się odezwać i przemówić.