Dostaniesz kijów blisko stu!

Pietrek zerknął wokoło i rzekł butnie:

— Nie ma tu nigdzie kija!

— Tak? — odparła Heidi. — Więc chyba nie widziałeś grubej jak ramię laski, którą Halny Dziadek chowa w skrzyni? A wystarczy otworzyć i powiedzieć: „Bij, mój kiju samobiju!”. I zaraz kij wymłóci ci z grzbietu cały opór.

Nazajutrz przyszły litery S, Z i Ż.

Pietrek był tak przestraszony, że usłyszawszy wiersz:

Kto liter poznać tych nie gotów,

Iść musi hen, do Hotentotów47.

zaniemówił przez chwilę, potem zaś rzekł krnąbrnie:

— Nikt nie wie, gdzie są ci Hotentoci!