Comment? a dla czegoż? dobra krew przemówiła i kwita.
WŁADYSŁAW
Fe! któż dziś wierzy w takie przesądy.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Mój panie Władysławie, jakże można odzywać się w ten sposób, comment peut on? to świętokradztwo! uroczyście są rzeczy sakramentalne, których lekceważyć nie wolno. Kpijcie sobie ile wam się podoba z majątku, bo tego lada dureń może się dorobić; ale to co mamy po antenatach, imię, stanowisko, noblesse oblige, którego za pieniądze nie kupi, powinniśmy czcić jak świętość... Panie Maurycy, nie prawdaż? poprzej mnie.
MAURYCY
Ale czy pan go nie zna?... kontent, gdy może dowcipkować.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Masz rację... z nim nie ma szansy.