DZIEŃDZIERZYŃSKI
No, nie mogłem.. wstając w tem po chwili... rrrym! jak wypali z pistoletu..
SZAMBELANIC
Kto?
DZIEŃDZIERZYŃSKI
No, Strasz... tuż, mnie pod nosem... nawet, nie wiem czy imaginacja, ale przysiągłbym, że jedno ziarnko trafiło mnie tu gdzieś w klapę od surduta.
Szuka.
SZAMBELANIC
Cóż sąsiad gadasz? śrótem strzelali z pistoletów? oglądając się Ta nie wraca.