Baniuta równie była nim zachwycona; radość malowała się w jej oczach i uśmiechu. Jak dziecię, co kłamać nie umie, ani myśli, wyciągnęła rączki ku niemu... pochyliła się i choć nie mówiła nic, cała jej postać powiedziała: Weź mnie! chodźmy!
W Jerzym zachwyt mieszał się ze strachem, dreszcze przechodziły po nim, oglądał się dokoła. Wszystkie zwodnych cór szatana obrazy przychodziły mu na pamięć... ale to była Litwinka, pół-dziecię, sierota, wygnanka.
Rymos, przedłużonym milczeniem obojga przelękły, targnął Kunigasa za suknią. Baniucie pokazał parkan i miejsce, które niedawno zajmował. Tu otwór sobie do rozmowy i śpiewu zrobili. Jerzy mógł zobaczyć ją z bliska... Pierwsza dziewczyna zrozumiała to i ze zwinnością jaszczurki zsunęła się na dół. Jerzy już na nią czekał. Rymos z pokorą, konie swe ująwszy, ustąpił na kilka kroków z nimi.
Dzięki Szwentasowi, Jerzy się mógł rozmówić po litewsku. Zapomniany język, jak zagrzebane ziarno, dobył się z głębin jakichś, w których spoczywał.
Któż tę rozmowę, podobną do gruchania młodych gołębi, powtórzy? I byłaż to rozmowa? Nie wiem. Składały się na nią śmiechy, półwyrazy, dźwięki niby ptasie, nucenia ledwie ludzkie, wejrzenia, które zastępowały tej muzyki słowa.
Coś dzikiego było, zwierzęcego może, w tej wymianie wrażeń pół-zmysłowych, pół-dusznych, nieokiełznanych niczym, oprócz wstydliwości dziewiczej i nieśmiałości niedoświadczonego chłopięcia. Dziewczę prostowało się, chciało być pięknym, podrzucało główkę, wyginało się jak ptaszę siedzące na gałązce... białe ząbki, niebieskie oczki i te ruchy wdzięczne, a dla Jerzego nowe, czarujące, w początku zastępowały słowa...
— Kunigas! — powtarzała Baniuta.
Jerzy głową potwierdzał. Imię jej wiedział i szeptał je z cicha... Śmiała się imieniowi swojemu w jego ustach. Rumieniła się, nie wiedziała co począć... przyszła jej myśl jakaś i nagle półgłosem nucić zaczęła piosnkę litewską.
Chłopak słuchał zachwycony.
— Tam w ogródku kwitnie macierzanka, tam w ogródku tymianek zakwita; a gdzie się nasza siostra obróciła, tam najśliczniejsze wyrastały kwiatki.