O mój Bohdanie — ja ci tam posągi

Pokażę smutne piękniejszych poganek;

Ja ci pokażę dawne wodociągi,

Co idą, jako tłum Samarytanek,

Niosąc na głowie dzbany, korowody

Dzbanów! lecz wszystkie na głowach bez wody...

Choćbyś był jako Chrystus upragniony,

Pić ci nie dadzą, zostawią u studni;

Ja ci pokażę od Tybrowej strony

Rzym, co się myciem swej bielizny trudni,